Zdjęcie pobrano z Flickr.com

Porównując dostępne w sieci badania pokazujące, ile czasu spędzamy na rozmowach przez telefon czy pisaniu SMS’ów, a ile na wysyłaniu maili lub korzystaniu ze swoich ulubionych serwisów społecznościowych, trudno oprzeć się wrażeniu, że od jakiegoś czasu Internet ma przewagę nad telefonem… A przecież telefon jest dla większości badanych najbardziej osobistym przedmiotem, który jest przy nas praktycznie 24h na dobę.

Próby naśladowania tego trendu widać w działaniach producentów telefonów. Praktycznie każda licząca się marka jest aktualnie wyposażona w lepszy lub gorszy interfejs aplikacyjny do większości portali społecznościowych… Ale czy to jest właściwy kierunek? Dla producentów sprzętu pewnie tak, jednak co z abonentami i operatorami?

Aktualnie działania operatorów sprowadzają się do uruchomienia „rurki” do Internetu. Fajnej, szybciej, mobilnej, a w praktyce cała reszta pozostawiona jest aplikacjom w komórce dostarczanym przez producenta słuchawki. Czy to perspektywiczne? A jeśli za chwilę pojawi się nowy operator proponujący dokładnie to samo, tylko szybciej, z tymi samymi aplikacjami na terminalach, ale pracującymi w technologii LTE? Zdaję sobie sprawę, że lojalność klienta nie sprowadza się tylko do przyzwyczajenia do usługi transmisji danych (są jeszcze inne kwestie), ale w omawianym przypadku operatorzy na razie nie robią nic, by to zmienić.

Patrząc na preferencje abonentów trend ten powinien dawać zdecydowanie większe możliwości. Aktualne usługi dodane u operatorów powinny przenikać się z tymi, z których abonenci chcą i lubią korzystać. Facebook, Google, Twitter, Youtube czy LinkedIn to miejsca, w których abonenci operatorów spędzają najwięcej czasu. Pozostawienie ich przez operatorów aplikacjom na komórki to moim skromnym zdaniem po prostu lekkomyślność.

Z czego więc budować usługi dodane? Budować je w oparciu o możliwości, jakie dają najbardziej popularne dostępne w Internecie serwisy. Nie podam w artykule przepisu na usługę, która przyciągnie miliony, ale kiedy ona się pojawi, może okazać się, że spełnia przedstawione powyżej założenia. Chcę tu pokazać pewien kierunek, który został zaszczepiony również w nowych produktach tworzonych w naszej firmie. Przy możliwościach jakie posiadają operatorzy i przy umiejętnej integracji usług dodanych z funkcjonalnościami dostępnymi w serwisach społecznościowych w prosty sposób można zmienić postrzeganie telefonu jako laptopa, tylko z mniejszym ekranem.

To jest właściwy kierunek. Może jeszcze trochę niekompletny, ale jasno wytyczony. Przy dzisiejszym tempie zmian w dziedzinie telekomunikacji i informatyki możemy spodziewać się rezultatów w ciągu najbliższych miesięcy lub tygodni… Dlatego jeszcze wrócę do tego tematu. Niedługo.



  1. Przyłącz się do dyskusji i dodaj swój komentarz