Encyklopedia Zarządzania definiuje niszę rynkową jako wąsko zdefiniowaną grupę klientów, którzy szukają ściśle określonych korzyści. Zalety niszy to małe zainteresowanie ze strony konkurencji, indywidualne kontakty z nabywcami oraz dobra znajomość rynku, wynikająca ze specjalizacji. Wady działania w niszy to możliwość zmiany potrzeb klientów czy ataku ze strony konkurencji, która będzie poszukiwać jeszcze większej specjalizacji, a także możliwość znacznego zmniejszenia skali działania. Jak niszę postrzega operator telefonii komórkowej? Czy na rynku usług telekomunikacyjnych jest miejsce na produkty niszowe?

Operator telefonii komórkowej postrzega niszę zdecydowanie ostrzejszymi kryteriami. Poziom skomplikowania infrastruktury, wymagania związane z obsługą klienta, reżimy wysokiej dostepności i wielkość partnerów/firm dostawczych, z którymi współpracuje sprawiają, że odsetek osób potencjalnie zainteresowanych uruchomieniem nowej usługi powinien być odpowiednio duży, by projekt miał szansę przejść do fazy realizacji. W takim tradycyjnym modelu wdrażania i uruchamiania usług, miejsca na produkty niszowe po prostu nie ma.

Według Chrisa Andersona, autora publikacji pt. „The Long Tail”, firmy nastawione na usługi masowe być może już niedługo będą musiały zmienić strategię. Przewiduje on, że przyszłość biznesu leży w zmniejszaniu sprzedaży masowej. Anderson pisze:

„Nasza kultura i ekonomia coraz częściej wycofują się z nastawienia na względnie niewielką liczbę hitów (produktów i rynków głównego nurtu), na które jest największy popyt, i zwracają się w stronę bezliku nisz obecnie cieszących się o wiele mniejszym zainteresowaniem.”

Do koncepcji „długiego ogona” wrócimy za chwilę. Najpierw spróbujmy przeanalizować rynek telekomunikacyjny pod kątem usług niszowych.

Jeśli chodzi o usługi telekomunikacyjne, przez pewien moment rynek nastawiał się mocno na to, że usługi niszowe zostaną zaadoptowane przez operatorów wirtualnych. Szybko jednak okazało się, że większość z nich było po prostu projektami co-brandingowymi, bardziej nastawionymi na projekty lojalnościowe, niż różnicowanie się usługami. Sytuacja więc nie uległa zmianie.

Spróbujmy określić najważniejsze cechy usług niszowych w telekomunikacji. Posłużmy się analogią do usług Web 2.0, które rozkwitły ostatnimi czasy w sposób bardzo dynamiczny. Uważany za jednego z twórców Web 2.0, Tim O’Reilly, w artykule „What Is Web 2.0. Design Patterns and Business Models for the Next Generation of Software” wymienił następujące wzorce systematyzujące budowanie dobrej usługi Web 2.0:

Wykorzystanie zbiorowej wiedzy (często określane kluczową zasadą Web 2.0)
Harnessing Collective Intelligence

O’Reilly mówi tu o wkładzie użytkowników w tworzenie usług i danych. Najlepszymi przykładami zastosowań tego wzorca są serwisy Wikipedia, YouTube czy blogi. W telekomunikacji, wkładem użytkowników mogł być do tej pory tylko kontent. A gdyby tak użytkownicy mogli sami projektować usługi?

Kluczowe znaczenie danych
Data is the Next “Intel Inside”

Z punktu widzenia użytkownika najcenniejsze w usłudze są informacje, które ona dostarcza. Aplikacje internetowe, które odniosły sukces, dysponują specyficzną porcją danych. Może należy otworzyć usługi telekomunikacyjne na możliwości integracji z dowolnymi źródłami danych użytkowników?

Innowacyjność wiążąca się z pomysłowym połączeniem komponentów usługi
Innovation in Assembly

Nowe serwisy internetowe powstają poprzez wykorzystywanie wielu źródeł informacji i usług. Nie tylko telekomunikacją człowiek żyje – dziś słowo konwergencja nabiera zupełnie nowego wymiaru. Tak jak teraz trudno sobie wymyślić usługi nie dające elastyczności przy rozliczaniu w dowolnych modelach, tak wkrótce usługa nie dająca możliwości korelowania jej akcji ze stanem naszych profili w serwisach społecznościowych będzie po prostu uboga.

Ulepszone doznania użytkowe
Rich User Experiences

Usługa ma po prostu być fajna w … No właśnie, w czym? W przypadku usług telekomunikacyjnych chyba nie tylko w obsłudze i korzystaniu. Tu musimy pomyśleć również o jej aktywacji. Idąc dalej, może powinna być również łatwa w samym tworzeniu?

Oprogramowanie obejmujące różne typy urządzeń
Software Above the Level of a Single Device

Docieramy do sedna usług niszowych. Przewaga ich uruchomienia po stronie sieci nad nawet najbardziej skomplikowaną i funkcjonalną aplikacją na telefon jest ogromna.

Ciągła wersja Beta
Perpetual Beta

Usługi muszą żyć i narzędzia do ich serwowania muszą być na to gotowe. Usługa, która przestaje się zmieniać i dopasowywać do zmiennych potrzeb abonentów, szybko zniknie.

Wykorzystanie potencjału „długiego ogona”
Leveraging the Long Tail

Wąskie nisze rynkowe są miejscem na ciekawe usługi telekomunikacyjne, ale narzędzia do ich wdrażania i użytkowania muszą pomagać przełamywać aktualne bariery opłacalności. Czy gdyby to Apple dbał o nowe aplikacje na iPhone, to byłoby ich tyle, ile jest w AppStore?

Proste modele programistyczne i biznesowe
Lightweight Software and Business Models

Tu sprawa się komplikuje, ponieważ mało które usługi telekomunikacyjne działają w modelu „kup i zapomnij”. Częściej jest to subskrypcja, opłaty za wykorzystanie czy post-paid, a to w połączeniu z wysoko postawionymi oczekiwaniami abonentów, trochę komplikuje cały proces. Ale czy kosztem dużej innowacji nie jesteśmy skłonni zrezygnować z niektórych przyzwyczajeń? Być może okaże się, że zwykły pre-paid w zupełności adresuje nasze potrzeby dzięki samym usługom.

Skoro mamy już przepis na usługę telekomunikacyjną, która zapewni nam sukces na rynku, możemy brać się do dzieła. No i tu pojawia się kolejny problem, bo nie bardzo jest gdzie. Z naszej aktualnej współpracy z operatorami wynika, że wkrótce ta sytuacja się zmieni.

Jak wyglądałby idealny obraz operatora?

Idealny operator byłby takim, dzięki któremu nie posiadając wiedzy technicznej moglibyśmy wyklikać sobie dokładnie taką usługę, jaka nas interesuje. Wykorzystać w niej funkcjonalności oraz dane z naszych ulubionych portali społecznościowych i uruchomić usługi jednym kliknięciem. Co więcej, powinniśmy mieć dostęp do innych usług, które wyklikali pozostali użytkownicy. Kto wie, być może byliby bardziej kreatywni lub doświadczeni, niż my. Byłoby naprawdę fajnie.



  1. Przyłącz się do dyskusji i dodaj swój komentarz